poniedziałek, 18 listopada 2013

Zmysłowe graffiti

Vinie to artystka graffiti z Paryża. Maluje czarne kobiety o pełnych kształtach, wydatnych ustach i afro na głowie. 

Jej prace przyciągają żywymi kolorami i zmysłowością postaci. Mówi się o nich iż stanowią nową jakość wśród ulicznego chaosu.


Oto jak artystka opisała swoje dzieło – Natural Hair – biorące udział w corocznym konkursie 2013 na platformie Tallenge:
„Wybrałem ten obraz, ponieważ pokazuje mój żeński charakter w najprostszy i najbardziej naturalny sposób. Został on wykonany za pomocą moich ulubionych narzędzi – farb w sprayu; zależało mi na zachowaniu szacunku dla miejsca, w którym powstał. Idealnie wkomponowuje się w scenerię. Technika czarno-biała pozwoliła mi połączyć moją postać z przestrzenią w celu stworzenia jednolitej pracy. Czerń dla cieni, biały dla światła, ściana i chropowatości zrobiły resztę. To wolna sztuka, sztuka ulicy, otwarta dla wszystkich, nieuchwytna i ulotna.”


czwartek, 14 listopada 2013

Design i współczesna technologia

W minionym roku wystawiennictwo designu zaprezentowało nam cały szereg ekspozycji wykorzystujących sfery cyfrowe, efektowne realizacje drukarek 3D, zaskakujące prototypy kojarzone raczej z wynikami pracy laboratoryjnej, jednak trafiające do czołowych muzeów na świecie. Portal BLOUINART INFO przygotował listę pięciu tegorocznych wystaw designu, które zapowiadają się naprawdę obiecująco.


O tym, że społeczeństwo uwielbia współczesną technologię świadczy nie tylko ciągła digitalizacja i coraz częstsze wykorzystywanie jej na potrzeby sztuki. Zainteresowanie tym tematem widoczne jest przede wszystkim w tłumach jakie wystawy czerpiącego ze współczesnej technologii designu przyciągają do muzeów. Pojawia się jednak pytanie czy część z prezentowanych ekspozycji nie stanowi jedynie zbioru niepowiązanych ze sobą gadżetów i niepełnych myśli, które do świata sztuki i świadomości odbiorcy niczego wartościowego nie wnoszą.
Poniższa lista to zbiór pięciu wystaw podejmujących temat designu, które zdają się być udaną realizacją łączenia sztuki z technologią.
„Sensing Spaces: Architecture Reimagined”, Royal Academy of Art
25 stycznia – 6 kwietnia
W jaki sposób „czujemy” architekturę i jaki wpływ ma ona na sposób naszego życia? Odpowiedzi na te nieco sentymentalne pytania Royal Academy doszukuje się w naszych zmysłów. Kurator wystawy Kate Goodwin, zaprosiła do stworzenia ekspozycji siedem międzynarodowych studiów projektowych: od młodych architektów po laureatów nagrody Pritzkera – Álvaro Siza i Eduardo Souto de Moura.
„Marcel Wanders: Pinned Up at the Stedelijk”, Stedelijk Museum
1 lutego – 15 czerwca
Wystawa prezentuje ogromny przegląd twórczości Wandersa.  Około 400 eksponatów będących świadectwem pracy twórczej i komercyjnej  niemieckiego projektanta, daje szansę na głębszą analizę jego twórczości przez istotne tematy, takie jak narracja, archetyp i innowacja.
„Visiona”, Vitra Design Museum Gallery
7 lutego – 1 czerwca
Na Targi Mebli w Kolonii 1970, niemiecka firma farmaceutyczna Bayer zleciła duńskiemu projektantowi Vernerowi Pantonowi instalację promującą nowe materiały syntetyczne wykorzystywane do wyposażenia wnętrz. Vitra prezentując projekty Pantona, może i nie wprowadza głębszej myśli przewodniej ekspozycji, jednak przywołuje i pozwala widzom na poznanie z bliska przełomowego momentu w dziedzinie designu.
„NYC Makers Open”, Museum of Arts and Design
1 czerwca – 12 października
Pierwsza wystawa pod kuratelą nowego dyrektora muzeum – Glenna Adamsona będzie przeglądem rzemiosła artystycznego. Pośród 100 obiektów prezentowanych w ramach ekspozycji znajdą się zarówno należące do sztuki cyfrowej jak i wykorzystujące kamień czy beton realizacje artystów wybranych przez kuratorów muzeum i zewnętrze jury. Aby zwiększyć zaangażowanie społeczeństwa, na potrzeby wystawy zrezygnowano ze standardowej formuły wprowadzając ekspozycję w codzienność, interaktywne eventy a nawet pokazy mody.
„Disobedient Objects”, Victoria & Albert Museum
26 lipca –  1 lutego
Wybór eksponatów dla tej wystawy opiera się nie tyle na osobach twórców, co na przekazie. „Disobedient Objects” to sztuka buntu z całego świata, prezentująca powstające od 1980 roku obiekty mające stanowić narzędzia zmian i ruchów oddolnych. Pojawią się zatem drobno tkane banery, wzornictwo banerów i blokad, polityczne gry video i inne wiązane z propagandą przedmioty, pozwalające prześledzić zmiany m.in. w projektowaniu, wynikające z postaw społeczeństwa.

Sandał typu gdynka

Sandał typu gdynka


Jezu, co to jest ta „gdynka”? Otóż „cechą charakterystyczną obuwia letniego typu >gdynki< jest otwarta pięta i czubek. Daje to stopie dużo powietrza. Obcas klinowy z drewna może być różnej wysokości w granicach 12-30 mm; ostatnio stwierdzono, że upodobania odbiorców idą w kierunku niższych obcasów klinowych” (W. Marek, Obuwie i galanteria, z cyklu IWP Nowe wzornictwo przemysłowe, wyd. Sztuka, Warszawa 1954).
Bez obaw, to doniesienia sprzed ponad półwiecza. Wspomniane „gdynki” można teraz zobaczyć na wystawie zdjęć Marii Chrząszczowej w Fundacji Archeologia Fotografii. Ciekawostka, że Chrząszczowa, którą znamy przede wszystkim jako fotografkę architektury, świetną dokumentalistkę zrujnowanej Warszawy po 1945 roku, tym razem udokumentowała na fotografiach całą serię prototypów obuwia i galanterii powstałą w IWP w 1954 roku.
Projektantki Wanda Piechal, Maria Serafin i Ewa Zielińska dołożyły starań, żeby buty i torby były ładne i wygodne, ale także, żeby do ich produkcji wykorzystać jak najmniej „cennych” surowców, za to zgodnie z dyrektywą starały się zrobić coś fajnego z surowców naturalnych. I choć te wzory nie są specjalnie „paryskie” to jednak nie można powiedzieć, że to tylko taki tam siermiężny dizajn, bo tak wcale to nie wyglądało – było nawet całkiem nowocześnie.
Ale na „gdynki” to trzeba popatrzeć z przymrużeniem oka i lekką ulgą, że nie trzeba po nie stać w kolejkach.. Inna sprawa, że te projekty nie wyszły poza fazę prototypu. No i widać, jak mody, także te materiałowe, się zmieniają – wtedy filc jakoś nie zrobił kariery… Tęsknota za prawdziwą skórą była zbyt silna .
Moment prywatnych zachwytów: sznurowane kamaszki  na pierwszym zdjęciu są absolutnie cudowne i można zacząć o nich śnić! Może jacyś sprytni szewcy sięgną po stare wzory IWP? Tylko, gdzie ci szewcy????

wtorek, 12 listopada 2013

Dizajn dla warszawiaka


Wygląda na to, że festiwal dizajnu to teraz marzenie każdego miasta w Polsce. Warszawa właśnie spełnia to marzenie – od ubiegłej soboty trwa Wawa Design Festiwal. Ma być edukacyjnie i informacyjnie, z naciskiem na lokalne potrzeby, a hasło przewodnie brzmi „Human”. Ciekawe dlaczego nie po polsku? Nieważne. Hasło nośne, choć już bardzo oklepane. Z drugiej strony, co tu wymyślić, skoro jak powszechnie wiadomo dizajn ma służyć człowiekowi.
Wśród wystaw m.in. pokaz projektów nagrodzonych w zeszłym roku przez magazyn Design Alive i bardzo ładna wystawa szkła i ceramiki wrocławskich projektantów. Instalacja „Czynnik ludzki” Gabrieli Kowalskiej (studio Gabukow) naprawdę super!

Poza tym warsztaty, wykłady, targowisko różności jak to zwykle (ale zawsze fajnie kupić sobie dresy od polskich projektantów i napić się miejscowej yerba mate).

Wawa Design Festiwal 6-15 września Soho Factory

niedziela, 10 listopada 2013

Świat zamknięty w geometrii

Nieustannie odwołujemy się do matematyki, Jan Zydler w swojej książce o geometrii pisze, że przedmioty, które nas otaczają mają jedną wspólną cechę – rozciągłość, każde z nich zajmuje pewną część przestrzeni, nazywaną bryłą geometryczną.



Artyści w swoich dziełach coraz liczniej powracają do brył w najprostszej postaci.  Często patrząc na ilustrację widzimy, że pierwszoplanową rolę pełni figura geometryczna, która nieustannie pozostaje wiecznie żywa. Dla rosyjskiego malarza Malewicza, za pomocą figur geometrycznych można przedstawić i zakomunikować wszystko. Dla niego kwadrat był najsilniejszą z istniejących formą przekazu. Czarny kwadrat na białym tle – jedno z najsłynniejszych dzieł Kazimierza Malewicza.

Polski pionier awangardy lat dwudziestych, Henryk Stażewski, skupiał się na analizowaniu relacji przestrzennych figur zawartych w geometrycznej strukturze. Tworzył liczne obrazy, które niemal zawsze opierały się na daleko posuniętej geometryzacji formy, w swojej twórczości poświęcił się abstrakcji geometrycznej.

Można powiedzieć, że malarze tacy jak Malewicz, a także Stażewski, Berlewi czy Mondrian, byli prekursorami przyszłego projektowania graficznego.

czwartek, 7 listopada 2013

Nie na rany ten plaster!


Zestaw 8 aluminiowych kątowników w formie aptecznych plastrów to zwycięzca tegorocznej edycji konkursu make me! na Łódź Design Festival. Beza Projekt znowu udowadnia, że mała rzecz może cieszyć. I to jak. Projekt jest naprawdę fajny. Kątowniki wychodzą na wierzch i stają się ozdobą mebla.
beza-projektKreatywni użytkownicy mogą liczyć na więcej, bo dziewczyny z Beza Projekt zapowiadają serię pomysłowych gadgetów, jak listwy przypodłogowe czy podsufitki do lamp. Czyli przedmioty, nad brzydotą których  zwykle płaczemy w magazynach budowlanych.

środa, 6 listopada 2013

KINKI TEXAS i Jeźdźcy Apokalipsy

Jesus von Hohenzollern, Keiser Wilhelm der III und IV oraz Maniac Rider zapraszają na bardzo pesymistyczne rodeo. Witajcie w świecie Kinki Texas!





Uniwersum Kinki Texas (Holger Meier) jest groteskowe, makabryczne i na pierwszy rzut oka panuje w nim chaos. Kowboje, krzyżowcy, Zombie, roboty, zamieszkują ten świat wespół z biblijnymi figurami i motywami przewijającymi się przez stulecia historii sztuki – Jezusem, św. Sebastianem, św. Łazarzem, lewiatanem, aniołami i postaciami z danse macabre. Sceneria świata Kinki Texas to zwyrodniały obraz współczesnych miast z koślawymi drapaczami chmur oszpeconymi przez ohydne graffiti i billboardy.


Jeźdźcy Kinki Texas zawieszeni w próżni, wyłaniający się wprost z rozbielonego tła, zdają się przybywać znikąd i w niewiadomym celu. Niepokoją. Co mogą zwiastować? Koniec ery niepohamowanego, obscenicznego konsumpcjonizmu? Upadek zgniłej popkultury? Artysta jest bezlitosny w swych ocenach. W jednym ze swych video, teledysku do piosenki country w refrenie pada stwierdzenie: „You are the reason our kids are ugly”. W kontekście warstwy wizualnej tekst  utworu nabiera nowego wydźwięku – pokolenie, które za sprawą swej ignorancji zamieniło świat w podupadający lunapark nie mogło przekazać swym dzieciom nic więcej ponad niepohamowane pragnienie nieustającej zabawy i gromadzenia gadżetów.

Pomimo korowodu strasznych postaci, przewijającego się przed oczami widza, trudno nie oprzeć się wrażeniu pustki wyzierającej z obrazów i rysunków Kinki Texas – widzimy pustkę nieokreślonej przestrzeni, pustkę oczodołów makabrycznych twarzy. Świat ten wydaje się być także pozbawiony sensu i logiki. Okazuje się bowiem, że nie ma jednego ustalonego raz na zawsze sensu. Biblijne postacie, popkulturowe ikony mogą przywdziać dowolny kostium – Jezus może wdziać płaszcz mistrza zakonu krzyżackiego lub kostium amerykańskiego superbohatera, a kowboj z westernu może galopować na koniu dzierżąc krzyż w obłąkańczej krucjacie przeciwko czemuś. Właśnie, przeciwko czemu? Co, jeśli oglądając upiorne rodeo Kinki Texas, oglądamy nasz własny świat?

poniedziałek, 4 listopada 2013

Delikatnie wyluzowany


Wojtek Onak – twórca i projektant marki Polygon, wielbiciel dandyzmu na luzie. On sam zawsze na delikatnym luzie. Szara bluza, krótkie spodnie. A do tego boska biżu. Zobaczcie ulubione akcesoria Wojtka Onaka.
Mój ukochany naszyjnik zrobiony specjalnie dla mnie przez cudowną Anię Orską. Moneta została znaleziona podczas otwarcia kolekcji REM Ani Orskiej.

Złoty sygnet z diamentem. Kupiony w jednym ze sklepów vitage na północy Anglii. Podróżuje ze mną już od kilku lat.
Ulubione spinki do mankietów od Vivienne Westwood. Na ten dzień kiedy trzeba wyglądać elegancko :)
I jeszcze kilka pytań do:
AiB: Nosisz wyłącznie ciuchy własnego projektu?
Rzeczywiście chodzę głównie w ubraniach swojej marki. To wygodne, mam do nich szybki dostęp ( np. kiedy jedne spodnie się zniszczą, to biorę następne), i tak kończę z kilkoma ubraniami w tym samym rozmiarze i kolorze w szafie. Oprócz tego staram się kupować ubrania, kiedy jestem w podróży – takie pamiątki. Lubię odwiedzać lokalnych projektantów. Z dużych marek: McQueen, Moschino, All Saints. Buty zazwyczaj kupuję w Londynie.
AiB: Jaki jest twój styl?
Miejski na luzie, elegancki na luzie. Chyba nawet bardziej miejski niż elegancki. Lubię ubierać się wygodnie ale fajnie.
AiB: Lubisz dobrze wyglądać. Nigdy nie odpuszczasz?
Od kiedy pamiętam zwracałem uwagę na ciuchy, wygląd. Nie zawsze były to udane kompozycje ( zwłaszcza jak bylem mały, he he he ) ale zawsze dobry wygląd był moim priorytetem.
AIB: Projektujesz także dla kobiet, ale linia męska to twoja pierwsza miłość.
Męską modę uwielbiam za to, że w niej wbrew pozorom  bardzo dużo się dzieje, za mieszanie stylów, za taką zachowawczość, jaką ona jednak stara się utrzymać. No i oczywiście za kształt sylwetki.

piątek, 1 listopada 2013

Uchwycone w locie – The T/Shirt Issue

Eadweard Muybridge był brytyjskim fotografem, który zasłynął dzięki zdjęciom przedstawiającym kolejne fazy ruchu galopującego konia, idącego człowieka czy lecącego ptaka. Jego prace zainspirowały zespół The T/Shirt Issue do stworzenia serii trójwymiarowych ubrań-instalacji, gdzie każdy z trzech modeli prezentuje jedną klatkę animowanego ptaka w locie.The T/Shirt Issue to interdyscyplinarny kolektyw, łączący modę i cyfrowe technologie do tworzenia rzeczy zarówno przeznaczonych do noszenia na co dzień, jak i bardziej niekonwencjonalnych, mających charakter rozbudowanych, trójwymiarowych instalacji. Podstawową formą, którą posługują się projektanci jest trójkątny wielobok – idealny ich zdaniem kształt, który nadaje się do tworzenia przestrzennych bluz i t-shirtów nadając im zarazem charakterystyczny, „cyfrowy” rys.

Pierwsza odsłona projektu Muybridge stanowi przeniesienie trzech etapów ruchu skrzydeł ptaka na ruchomą konstrukcję złożoną z wielokątów i wkomponowaną w podkoszulek. Muybridge to trzy projekty – każdy z nich to ujęcie jednej z faz ruchu i ułożenia ciała ptaka, znajdującego się w powietrzu.
Projekty Muybridge zaskakują i trudno rozstrzygnąć z czym mamy do czynienia: czy z ubraniem, a może, z racji ich nieco teatralnego charakteru, czymś w rodzaju kostiumu lub przebrania, a może z dziełem sztuki – mobilną rzeźbą lub instalacją. Niewątpliwie jednak twórczość zespołu The T/Shirt Issue łamie utarte schematy, rozszerzając dotychczasowe sposoby rozumienia i funkcjonowania tego, czym jest odzież.
Wiktoria Bieżuńska
zdjęcia: www.the-t-shirt-issue.com