Jesus von Hohenzollern, Keiser Wilhelm der III und IV oraz Maniac Rider zapraszają na bardzo pesymistyczne rodeo. Witajcie w świecie Kinki Texas!

Uniwersum Kinki Texas (Holger Meier) jest groteskowe, makabryczne i na pierwszy rzut oka panuje w nim chaos. Kowboje, krzyżowcy, Zombie, roboty, zamieszkują ten świat wespół z biblijnymi figurami i motywami przewijającymi się przez stulecia historii sztuki – Jezusem, św. Sebastianem, św. Łazarzem, lewiatanem, aniołami i postaciami z danse macabre. Sceneria świata Kinki Texas to zwyrodniały obraz współczesnych miast z koślawymi drapaczami chmur oszpeconymi przez ohydne graffiti i billboardy.


Jeźdźcy Kinki Texas zawieszeni w próżni, wyłaniający się wprost z rozbielonego tła, zdają się przybywać znikąd i w niewiadomym celu. Niepokoją. Co mogą zwiastować? Koniec ery niepohamowanego, obscenicznego konsumpcjonizmu? Upadek zgniłej popkultury? Artysta jest bezlitosny w swych ocenach. W jednym ze swych video, teledysku do piosenki country w refrenie pada stwierdzenie: „You are the reason our kids are ugly”. W kontekście warstwy wizualnej tekst utworu nabiera nowego wydźwięku – pokolenie, które za sprawą swej ignorancji zamieniło świat w podupadający lunapark nie mogło przekazać swym dzieciom nic więcej ponad niepohamowane pragnienie nieustającej zabawy i gromadzenia gadżetów.



Pomimo korowodu strasznych postaci, przewijającego się przed oczami widza, trudno nie oprzeć się wrażeniu pustki wyzierającej z obrazów i rysunków Kinki Texas – widzimy pustkę nieokreślonej przestrzeni, pustkę oczodołów makabrycznych twarzy. Świat ten wydaje się być także pozbawiony sensu i logiki. Okazuje się bowiem, że nie ma jednego ustalonego raz na zawsze sensu. Biblijne postacie, popkulturowe ikony mogą przywdziać dowolny kostium – Jezus może wdziać płaszcz mistrza zakonu krzyżackiego lub kostium amerykańskiego superbohatera, a kowboj z westernu może galopować na koniu dzierżąc krzyż w obłąkańczej krucjacie przeciwko czemuś. Właśnie, przeciwko czemu? Co, jeśli oglądając upiorne rodeo Kinki Texas, oglądamy nasz własny świat?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz